Czadoman i Doda dementują plotki o swoim rzekomym konflikcie: "Z mojej strony żadnego jadu nie było"
Wśród osób, które rozpoczynają dzień od porannej prasy jest też Doda. W dzisiejszym wydaniu Super Expressu pojawił się artykuł, w którym została przytoczona wypowiedź gwiazdy odnośnie jej stosunku do muzyki disco polo. Padły słowa:
Nie wiem czy się wyprowadzić czy po prostu przeczekać tę tragiczną modę.
Te słowa miały urazić jednego z przedstawicieli tego nurtu. Czadoman w rozmowie z tabloidem zaatakował piosenkarkę słowami:
Nikt nie będzie tu jej trzymał na siłę, myślę, że nikt za nią nie zapłacze. Powinna wiedzieć, że to my jesteśmy dla ludzi, a nie ludzie dla artystów - jeżeli tego nie wie, to faktycznie lepiej, jak ona wyjedzie. (...) I nie powinna nabijać się z disco polo! (...) Jeśli jej coś nie pasuje, to naprawdę nikt w tym kraju nie będzie jej trzymał - powiedział w rozmowie z Super Expressem
Doda i Czadoman dementują plotki
Co na to Doda? Odpowiedź pojawiła się niemal natychmiastowo na Facebooku:
Ahh... Sobotni poranek zaczęłam od przeczytania super-disco-express bzdur
Ponadto twierdzi, że słowa zostały zmanipulowane. Nie zaprzecza jednocześnie, że muzyki disco polo nie lubi. Oryginalna wypowiedź z Czwórki Polskiego Radia na temat sukcesu muzyki disco polo brzmiała:
To świadczy o tym, ze jest moda na cyrkulację. Była moda na disco polo- jest moda na dysco polo . Trzeba to przeczekać. Osoby bardziej ambitne, takie jak ja muszą to przeczekać , nie ma sensu z tym walczyć. Polacy to znowu polubili no i dobra niech się bawią i czekamy. Czekamy jak się to rozwinie. Dla każdego artysty jest miejsce, dla którego znajdą się odbiorcy jednak ja lubię jakość.
Jak dowiedział się Jastrząb Post, zarówno Czadoman jak i Doda pozostają w przyjaznych stosunkach. Doda nie skomentowała sprawy ostrzej, ponieważ artykuł został mocno podkoloryzowany. A jakie stanowisko przedstawia Czadoman?
Sęk w tym, że z mojej strony żadnego jadu nie było, a tekst jest mocno skręcony - powiedział
Twierdzi również, że pytany o Dodę wypowiadał się w samych superlatywach. Wychodzi na to, że nowego konfliktu w show-biznesie, z udziałem Dody, nie będzie.