Mieli w stosunku do siebie poważne plany. Jednak Monika to urodzona flirciara, a Krzysiek to zazdrośnik. Na tym tle dochodziło więc między nimi do wielu kłótni.
Podobno nie wszystko jest stracone, bo Garbaczewski wciąż ją kocha i liczy na to, że Brodka się opamięta. Monice jednak chyba już na nim nie zależy, bo zamiast walczyć o miłość, woli imprezować ze swoimi znajomymi.