Były książę Andrzej zbijał KOKOSY na wynagrodzeniach. Majątek szybko upłynniał
Andrew Lownie, autor książki o życiu byłego księcia Andrzeja, ujawnia nieznane fakty o jego majątku. Okazuje się, że na rozmaitych grantach był on w stanie wyciągnąć naprawdę potężne sumy. Na co były przeznaczane?
18 lutego doszło do zatrzymania Andrzeja Mountbatten-Windsora, byłego księcia Yorku, który podejrzewany jest o udostępnianie poufnych informacji Jeffreyowi Epsteinowi. Mimo zakończenia przesłuchań bez postawienia zarzutów, brytyjskie media nie przestają śledzić jego działań.
Dlaczego świat uwielbia rodzinę królewską? Anna Senkara komentuje
Książę Andrzej i jego majątek
W centrum uwagi znalazły się teraz szczegóły jego majątku, ujawnione w nowej książce Andrew Lowniego. Książka, zatytułowana "Uprzywilejowani. Książę Andrzej i Fergie: Zdrady, skandale, upadek", opisuje życie 66-latka oraz skandale, które doprowadziły do utraty jego tytułów.
Podczas swojej działalności publicznej Andrzej regularnie otrzymywał duże sumy z Sovereign Grant oraz inne wynagrodzenia, które mogły przekroczyć łącznie 13 mln funtów. Obecnie jednak, szacowany majątek byłego księcia to 3,7 mln funtów, co obejmuje jego oszczędności, nieruchomości oraz wcześniejsze świadczenia.
Lownie szczegółowo opisuje wystawny styl życia Andrzeja, w tym kosztowne gadżety i samochody.
Zegarek Patek Philippe za 150 tys. funtów, Bentley za 220 tys. funtów, nowy Range Rover za 80 tys. funtów - wylicza autor.
W swojej książce zastanawia się również, jak Andrzej potrafił finansować taki styl życia, opierając się na emeryturze, rodzinnych funduszach i wsparciu królowej Elżbiety oraz króla Karola.
Książę Andrzej nadal na liście sukcesji
Choć Andrzej nie posiada już tytułów, nadal figuruje na liście sukcesji do tronu. Jednak według ostatniego sondażu YouGov, 82 proc. Brytyjczyków chce jego usunięcia z tej listy. Zaledwie 6 proc. nie widzi problemu, by pozostał w kolejce, a 12 proc. nie ma zdania na ten temat.