Jakiś czas temu obydwaj panowie postanowili zrezygnować z pełnionych funkcji, a ich miejsce zajęła Jodi Montgomery. Gwiazda estrady po kilkunastu latach bycia zależną od opiekunów ma już dosyć kurateli postanowiła złożyć wniosek do sądu o jej zakończenie. Niedawno w Los Angeles odbyła się rozprawa, podczas której wyznała, że opieka wyrządziła jej więcej złego niż dobrego.
Kuratorka Britney Spears zarzuca ojcu wokalistki korzystanie z jej pieniędzy
Podczas tej samej rozprawy w sądzie odrzucono także wniosek o odsunięciu Jamiego Spearsa od zarządzania majątkiem córki. Jodi Montgomery, kuratorka Britney Spears, wysuwa nowe roszczenia przeciwko ojcu wokalistki. Twierdzi, że przez cały czas bezkarnie korzystał z pieniędzy sowjej córki i zrobił to nawet, by bronić się w sądzie.
Jodi w rozmowie z magazynem People stwierdziła, że nie pozwoli Jamiemu kontaktować się z córką, ani brać udziału w żadnych decyzjach związanych z kuratelą nad Britney. Złożyła już stosowne dokumenty w tej sprawie.
Kuratorka Britney twierdzi, że ojciec cały czas korzystał z pieniędzy córki i wydał ponad 2 miliony dolarów. Skrupulatnie kontrolował też wszystkie jej wydatki. Opłacał nimi nawet prawników, którzy reprezentowali go w sądzie.
Montgomery ubolewa także nad tym, że ojciec Spears nie chce z nią współpracować dla dobra wokalistki i ochrony jej interesów.
Wygląda na to, że sprawa kurateli Britney Spears będzie długo rozstrzygana przez sąd. Nowa kuratorka jednak postanowiła wziąć wszystko w swoje ręce i zadbać o interesy podopiecznej, a także o ochronę jej majątku. Gwiazda ma wsparcie w przedstawicielach show biznesu. Ostatnio głos w jej sprawie zabrała nawet Madonna.