Jak donosi Hollywood Life, Jennifer jest teraz wolną kobietą, więc może przyjaźnić się i flirtować z kim jej się żywnie podoba, w tym ze swoim eks, Bradem. Oboje nie mają już partnerów, a poprzednie lata unikali się jak ognia w związku z dawnymi urazami i niechęcią Angeliny Jolie do byłej żony jej ukochanego.
Teraz, gdy Angelina zniknęła z obrazka, para znów ma szansę na odnowienie kontaktu, a Aniston jest tym niesamowicie podekscytowana:
Jennifer oszalała na punkcie przyjaźni z Bradem. Przez lata była na niego wściekła, więc odczuwa ulgę widząc, że dawne urazy są już musztardą po obiedzie. Problem polega na tym, że nie wszyscy jej przyjaciele popierają tę przyjaźń: boją się, że znów się w nim zakocha i znów złamie jej serce. To całkiem sensowne, bo Brad jest jej kryptonitem [kryptonit – fikcyjny pierwiastek, jedyna słabość Supermana]. Jej słabość do niego wciąż żyje i ma się dobrze. W tym momencie są nadal na przyjacielskich warunkach, ale między nimi zawsze była chemia, której trudno zaprzeczyć. Nie zdarzyło się jeszcze nic romantycznego, ale to tylko kwestia czasu, wszystko możliwe – twierdzi informator tabloidu.
Myślicie, że Aniston faktycznie zignoruje stare powiedzenie i po raz drugi wejdzie do tej samej rzeki?