Big Brother: Chłopak Justyny Żak komentuje aferę z życzeniami. TVN chce zniszczyć związek gwiazdy show?
Justyna Żak tegoroczną Wielkanoc zapamięta na długo, a wszystko za sprawą przykrej sytuacji, jaka miała miejsce w domu Wielkiego Brata. Podczas świątecznego odcinka telewidzowie mogli zobaczyć, jak mieszkańcy w pokoju zwierzeń oglądają filmy z wielkanocnymi pozdrowieniami od bliskich. Nie zabrakło łez i wzruszeń, a w przypadku Justyny także rozczarowania.
Gdy Żak została wezwana do czerwonego pokoju, zobaczyła krótkie pozdrowienia od siostry, w skrytce czekał na nią także list od ojca. Najbardziej Justyna czekała jednak na film od chłopaka, o który zresztą upomniała się, wówczas usłyszała:
To wszystko. Dziękuję.
Po wyjściu z pokoju zwierzeń Justyna nie mogła z nikim porozmawiać na temat zaistniałej sytuacji, ze wszystkimi negatywnymi emocjami musiała poradzić sobie sama, bowiem Wielki Brat wyraźnie zaznaczył, że obowiązuje ją tajemnica. Na jej twarzy widać było rozczarowanie i złość. Żak zagryzała wargi, sugerując, że została poddana manipulacji producentów:
I tak wiem, że mój chłopak mnie kocha – wyznała w intymnej rozmowie z Wielkim Bratem.
Pojawiły się jednak teorie, że brak życzeń od Pawła może świadczyć o rozstaniu pary. Co na to sam zainteresowany? Z jego komentarza, którego udzielił w rozmowie z Faktem, jasno wynika, że cała sytuacja została sprawnie spreparowana przez producentów Big Brothera:
Moją oficjalną odpowiedzią jest obrazek, który dziś umieściłem w insta story. To co ludzie oglądają w głównych odcinkach jest tylko zlepkiem małych prawd, które zlepione w całość mogą stworzyć nieprawdę, lub półprawdę. A o tym co tam się dzieje i co i JAK jest pokazywane decydują anonimowi ludzie z produkcji. 11 dni temu opublikowałem na Instagramie zdjęcie z pytaniem: Gdzie mój prezent dla Juszes? Wtedy też wstawiłem zdjęcie na insta story z tym prezentem. Był to fotoalbum z dedykacją. Czy Justyna otrzymała ode mnie jakiś fotoalbum z dedykacją? Nie.
Obrazek, o którym wspomina Paweł znajdziecie poniżej.