Marianna Schreiber nagabywana w supermarkecie. Nie wytrzymała: "Po co to robicie?"
Marianna Schreiber opisała w mediach społecznościowych sytuację, jaka miała miejsce w supermarkecie. – Dziś byłam na zakupach w Biedronce. Podchodzę do kasy, wykładam produkty i jakiś mężczyzna pyta mnie: – Przepraszam, ale czy chciałabyś się ze mną umówić? – zaczęła. Rozwój sytaucji skłonił ją do podzielenia się mocną refleksją.