Rozjuszona Tadla wstawiła na swój Instagram pełen emocji wpis, w którym dementuje plotki o tym, że używa i reklamuje środki na odchudzanie. Tak wściekłej nikt jej jeszcze nie widział:
Moi drodzy,Nie reklamuję żadnego produktu na odchudzanie! Padłam ofiarą oszusta, który posłużył się moim wizerunkiem, wymyśloną historią, nieprawdziwymi cytatami... Obrzydliwe metody! Informuję, że podjęłam kroki prawne, bo próba zbicia kapitału czyimś kosztem - bez jego wiedzy, woli i zgody - to zwykłe chamstwo, a przede wszystkim działanie wbrew prawy. Zostałam zalana prośbami o wysyłkę jakiegoś chemicznego g...na, z którym nie mam nic wspólnego. Powtarzam: nie sprzedaję, nie polecam, nie stosuję żadnych produktów na odchudzanie. proszę do mnie w tej sprawie nie pisać, bo zaraz oszaleję!
Fani byli wściekli i nic dziwnego. Okazali Tadli sporo wsparcia:
- Czego to ludziska nie wymyśla . Pani Beato trzymam kciuki jak i w tańcu tak i teraz . Ludzie są wstrętniK dla kasy zrobią wszystko. Pozdrawiam.
- Ktoś po prostu wykorzystuje fakt, że jest teraz o Pani głośno (i nie wspominam tu wcale o Krecie tylko o TzG) i chciał sobie zrobić reklamę. Bardzo dobrze Pani postąpiła. Mam nadzieję, że człowiek za to odpowiedzialny otrzyma odpowiednią karę
- Bardzo dobra postawa. Nie wolno pozwolić na takie dziadostwo. Trzymam kciuki.
- Krecia robota
- Ale po co ta afera No przecież pani ma doskonałą figurę no raczej nikt normalny w to nie uwieży że pani coś takiego reklamuje no ja bym nie uwierzył .
- Cwaniaczek niech się za uczciwą pracę weźmie
Miejmy nadzieję, że Beacie uda się szybko poukładać ten bałagan!