Wygląda na to, że scenarzyści Barw Szczęścia pozazdrościli zeszłorocznych dramatów w M jak Miłość i sami postanowili podkręcić nieco atmosferę w serialu. W najnowszych odcinkach nie zabraknie trudnych momentów, tragicznych wyborów i dramatycznych scen. Jednym z najtrudniejszych momentów dla fanów będzie na pewno śmierć Mii, w którą wcielała się Marie Ruddick. Co się stało?
W poprzednich odcinkach Mia przedawkowała narkotyki. Miała zapaść, a choć jej przyjaciele wezwali pogotowie i natychmiast przystąpili do reanimacji, chcąc utrzymać dziewczynę przy życiu - niestety, ich starania nie przyniosły oczekiwanego skutku. Justin (Jasper Sołtysiewicz), któremu zależy na odsunięciu od siebie podejrzeń, będzie namawiał resztę towarzystwa do kłamstwa. Niestety, nie wszystko pójdzie po jego myśli, bo Kajtek (Jakub Dmochowski) odmówi udziału w maskaradzie i zagrozi, że złoży zeznania na policji:
Nie wiadomo, czy Kajtek spełni swoją groźbę, ale Oliwka (Wiktoria Gąsiewska) wpadnie w poważne problemy. Do jej domu zapuka policja:
Czy Oliwia poniesie konsekwencję za czyny Justina? Chłopak w kolejnych odcinkach będzie śmiało sobie poczynał. Pojawi się nawet na pogrzebie Mii, na którym z jego powodu dojdzie do bójki i awantury.
Myślicie, że ostatecznie dostanie za swoje?