Tą osobą jest Jabłoński (Marcin Kwaśny), z którym co raz to żona Przemka spotyka się, by wylać małżeńskie żale. Jabłoński też ma swoje trzy grosze do dorzucenia. Żonaty jest bowiem z oszalałą po stracie córki kobietą (Agnieszka Przepiórska). Od dawna Jabłońscy nie mogą znaleźć wspólnego języka. Czarę goryczy u mężczyzny przelało porwanie Oliwki ( Oliwia Gąsiewska) przez niespełna rozumu żonę. W Barwach szczęścia Jabłońska wymyśliła sobie bowiem, że dziewczyna, przebrana w ciuszki zmarłej Mii (Maria Ruddick) będzie dla nich jak córka.
Z deszczu pod rynnę?
Adamowi Jabłońskiemu bardzo się to nie spodoba i doprowadzi do naprawdę ostrej kłótni z żoną. Od tej chwili w Barwach szczęścia Adam będzie zdawał sobie sprawę, że jego partnerka jest po prostu chora psychicznie i najlepiej pomóc jej nakłaniając do leczenia. Ciekawe, co w Jabłońskim zwycięży: czy uczciwa lojalność wobec ewidentnie chorej małżonki, czy fascynacja piękną, nieszczęśliwą Malwiną?
Dziewczyna niebawem będzie wolna, więc może scenarzyści zeswatają ze sobą tę urodziwą parę? Niestety, Jabłoński romansując z córką Marczaka, może wpaść z deszczu pod rynnę. Kobieta miała przecież w przeszłości problemy psychiczne, a jej skłonność do zakochiwania się w przystojniakach w jej otoczeniu jest doskonale znana... I wręcz patologiczna.