Gwiazda miała na sobie delikatną, zwiewną sukienkę na cienkich ramiączkach w kolorze pastelowego błękitu, która świetnie robiła jej opalonej skórze. Uwydatniła złoty odcień, podkreśliła go i sprawiła, że Wendzikowska wyglądała jakby właśnie wróciła z plaży. Nie jest to zresztą wielką nadinterpretacją, bo jeszcze kilka dni temu przechadzała się z córeczką po Lazurowym Wybrzeżu w Cannes.
Do swojej sukienki Ania dobrała szpilki w beżowym, ciepłym odcieniu i małą torebkę, w sam raz na telefon, w kolorze miętowym. Oszczędna w biżuterii i w makijażu, włosy pozostawiła rozpuszczone, dodatkowo podkreślając swój bardzo wakacyjny look.
Uwagę zwraca jednak fakt, że jej kreacja faktycznie była bardzo luźna, a Wendzikowska nieustannie trzymała dłonie na wysokości brzucha. Tak jakby chciała uniknąć zdjęć potwierdzających ostatnie plotki. Hmm…
Droczy się czy kryguje?