Mucha może pochwalić się kształtami, które działają na wyobraźnię. Dowodem tego jest jej zdjęcie z planu czwartej części Kogla mogla. Gwiazda na aukcję WOŚP oddała fotografię, na której eksponuje swoje atuty. Robi to niezwykle smacznie – ubrana w czerwoną bieliznę i różowy szlafrok. Artystyczne ujęcie nie wszystkim jednak przypadło do gustu.
Już kilka minut po tym jak Anna udostępniła fotografię, zapraszając do licytacji, z której cały dochód trafi na konto fundacji Jurka Owsiaka, doszło do przykrego incydentu. Instagram usunął kadr pod presją użytkowników, który zgłaszali go jako "aktywność seksualna".
Anna Mucha wygrała z Instagramem. Gwiazda apeluje do hejterów
Ostatecznie Mucha zamieściła fotografię w wersji ocenzurowanej – jej sylwetkę zasłoniło wielkie, czerwone serce, będące symbolem WOŚP. Nie pozostała jednak obojętna na zachowanie Instagrama. Odwołała się od decyzji administratorów serwisu społecznościowego, który ostatecznie przyznali jej rację i przywrócili akt na jej stronie. O szczegółach opowiedziała reporterce Jastrząb Post:
Aktorka zaapelowała do wszystkich:
Podpisujemy się pod słowami Ani, a wszystkich, którym marzy się oryginalne zdjęcie z autografem gwiazdy, zapraszamy na aukcję – wystarczy kliknąć tutaj.