Wiele razy mówiło się w mediach o tym, że jednym z czynników wpływających na świetną formę piłkarza jest zdrowa dieta. Jej autorką jest oczywiście żona gwiazdora, która w rozmowie z Super Expressem zdradziła, że aktualnie Robert musi odmawiać sobie tylko kilku rzeczy:
Teraz nie ma ostrej diety, ale zero glutenu, nabiału, produktów puszkowanych, tłustych sosów, kukurydzy, soi. Wprowadziliśmy zamienniki. Śmieją się ze mnie, że "Lewandowska znów wymyśliła jakieś jagody goji" - czytam. Ale jagody goji to nic nowego i wymyślnego. Są coraz bardziej popularne, a jakie zdrowe.
Anna Lewandowska opowiedziała też o tym, że jeszcze kilka lat temu Robert nie chciał słuchać jej porad dotyczących żywienia, co bardzo ją denerwowało:
Robert mnie słucha i ufa mi. Nawet kiedy nie ma mnie w Monachium, dostaje rozpiskę i sam potrafi zorganizować sobie posiłek. Czasami mnie wkurzał, że po meczach wieczorem chciał pić sok z cytrusów. Raz, drugi, trzeci. "Robert, nie! Zobacz, jakie to ma przełożenie na wyniki organizmu" - tłumaczyłam. Kiedy zauważył różnicę, przestał. Kiedyś nie lubił kaszy gryczanej. A jak zaczęłam ją przyrządzić, to jadł ze smakiem.
Po kilku latach odżywania się według porad swojej żony, Robert Lewandowski zrozumiał, że w tym temacie to właśnie ona zawsze ma rację ;) Dziś piłkarz uwielbia posiłki proponowane przez Annę. Efekty odpowiedniej diety doskonale widać na boisku.