Anna Kalczyńska wciąż się odchudza. W treningach pomaga jej...
Wiosna to doskonały czas na metamorfozy. Wielu z nas decyduje się więc na to, aby zmienić fryzurę. Każdy chce przecież prezentować się pięknie, a w dodatku modnie. Mało tego, do zmian inspirują nas przecież gwiazdy. Często to właśnie z nich bierzemy przykład, bo kto, jak nie oni, wiedzą najlepiej, co w modzie piszczy.
Niektórzy postanowili zadbać również o swoją sylwetkę. Zrobiło się ciepło więc zrzucamy ubrania i często okazuje się, że po zimie zostało nam kilka dodatkowych, aczkolwiek niepożądanych kilogramów. Co robić, skoro do lata już niewiele czasu? Spokojnie, gwiazdy w tym przypadku także spieszą nam z pomocą. Jedną z osób, która zapragnęła zawalczyć o formę jest Anna Kalczyńska. Dziennikarka przyznała, że boryka się z dodatkowymi kilogramami. Już jakiś czas temu wprowadziła w życie zdrowe odżywianie. Pierwszymi efektami pochwaliła się na Instagramie publikując zdjęcie w bikini.
Tymczasem gwiazda nie odpuszcza i trenuje dalej. Czasem robi to na siłowni, ale korzysta również z pięknej pogody. Anna postanowiła poćwiczyć trochę na podwórku. Nie była jednak sama. Towarzyszył jej... ukochany pies Harry.
W tym tygodniu trening nareszcie outdoor!! A jak outdoor i ćwiczenie to wiadomo..Harry zawsze przy mnie?? dziś mam wsparcie - napisała
To prawda, zawsze lepiej trenować w parze, niż w pojedynkę. Jak myślicie, czy w tym przypadku pies pomagał? A może jednak przeszkadzał?