Na jej profilu pojawiła się fotografia, na której możemy dokładnie przyjrzeć się twarzy małej Antosi. Był również poruszający opis:
Więcej zdjęć Wendzikowska zamieściła na swoim InstaStory. Możemy zobaczyć jak wyglądała jej sala porodowa, jakie dostała kwiaty i rozkoszne ujęcia stópek Antosi. Najbardziej rozczulające było jednak zdjęcie, na którym Wendzikowska przytula obie swoje córeczki. Szczęście i spokój, jakie z niego emanują, są naprawdę rozczulające.
Niektórych może dziwić decyzja dziennikarki o tak błyskawicznym ujawnieniu jak wygląda jej córeczka, ale Ania nigdy nie ukrywała swojej rodziny, a Kornelia często gości na jej social mediach. Dzięki temu zainteresowanie dziewczynką szybko spadło, a cała rodzina może żyć spokojnie. ;)