Aneta nie wygląda na kogoś, kto rozpacza po utraconej miłości. Chociaż pech jej nie opuszcza, a uczucia nie chcą lokować się w bardziej odpowiedni sposób, aktorka pokazała, że z podniesioną głową potrafi przejść nawet przez najbardziej bolesne sytuacje. Na swoim Instagramie zamieszcza naprawdę piękne zdjęcia, na których wygląda raczej jak seksbomba, niż porzucona kobieta. Taniec i sycylijskie słońce wysmukliły jej ciało i zabarwiły skórę, a z twarzy Zając nie schodzi zagadkowy, tajemniczy uśmiech. Taki, przez który niegdyś toczono wojny.
Życie rodzinne kwitnie, jej synowie rosną jak na drożdżach, zawodowo odnosi same sukcesy, a o swoją rolę w Pierwszej Miłości nie musi się martwić. Na prawdziwą miłość też wreszcie przyjdzie czas!