A wszystko rozchodzi się o komentarz, który został wyemitowany przed prezentowanym w jej autorskim cyklu oscarowym filmem "Ida". Według prawicowych komentatorów "film przedstawia żydowski punkt widzenia", jak zdążyli przedstawić to widzom. Odbyło się to podobno bez zgody, a także wiedzy Grażyny Torbickiej.
Od tego momentu w TVP nieprzerwanie trwają poszukiwania "drugiej Torbickiej", która mogłaby wspomóc Annę Popek, Tomasza Kammela i Barbarę Kurdej-Szatan w prowadzeniu programów. Ponadto presję wywiera też fakt, iż po odejściu dziennikarki w stacji zostało już tylko trzech doświadczonych prezenterów, a każde z nich prowadzi po trzy programy i już trochę opatrzyli się widzom.
Jak jednak mogliśmy się dowiedzieć w "Fakcie", obecna prowadząca "Pytanie na Śniadanie" Aleksandra Rosiak deklaruje, że chętnie zajmie miejsce, które zwolniło się po odejściu gwiazdy, skromnie przypominając o podobieństwie do swojej idolki:
Uważacie, że jest w stanie zastąpić Torbicką?