Większość kontynentu łudziła się, że z Rosją można normalnie współpracować. Niektóre państwa przymknęły nawet oczy na aneksję Krymu i rozpętanie wojny o Donbas. Część rządów była bardziej zainteresowana zawieraniem korzystnych umów handlowych z agresywnym mocarstwem niż dbaniem o bezpieczeństwo wschodnioeuropejskich partnerów.
Jednym z polityków obawiających się Rosji był Aleksander Kwaśniewski. Jak się okazuje, już lata temu mógł się on spodziewać wojny. Wskazuje na to fotografia dodana przez jego córkę.
Aleksander Kwaśniewski spodziewał się rosyjskiej agresji?
Aleksandra Kwaśniewska przypomniała na Instastory zdjęcie sprzed lat. Na fotce z 2013 roku widać stertę książek na szafce nocnej prezydenta. Ola podpisała ją:
Córka polityka skojarzyła część książek z obecną sytuacją.
Wcale nas to nie dziwi. Kwaśniewski czytał dzieła, takie jak m.in. Szpiedzy i komisarze. Bolszewicka Rosja kontra Zachód, Więzień Putin i Stalin. Czyżby weteran sceny politycznej już wtedy zgłębiał tajemnice rosyjskiego imperializmu, by być lepiej przygotowanym na wypadek sytuacji, w której Rosjanie znów rozpoczęliby ekspansję w stronę Zachodu?
Być może prezydent spodziewał się, że „przebudzenie” Rosji może szybko nastąpić. W minionych latach zajmował zresztą dość nieprzychylne Rosji stanowisko. Wystarczy tylko przypomnieć, że bardzo wspierał Ukrainę podczas pomarańczowej rewolucji i Euromajdanu. Popierał też integrację Polski z NATO, który chroni nasz kraj przed zagrożeniem ze Wschodu.
Lubicie Olę i Aleksandra Kwaśniewskich?