Nina Tyrka postanowiła się odnieść do tych słów i, w rozmowie z Twoim Imperium, skomentowała:
Skoro tata mojej córki uznał, że widownia telewizyjnego talent show jest odpowiednim odbiorca takich zwierzeń, to ja mogę mu tylko kibicować. Zawsze trzymam kciuki za niego. I życzę mu, żeby jak najrzadziej czuł się samotny, bo przecież taki nie jest. Ma nas.
Co o tym myślicie?