Pewne jest jednak to, że końcówka oczekiwania na malucha daje Agnieszce nieźle popalić. Chciałaby bardzo dużo jeszcze zrobić, ale ze względu na puchnięcie, nie jest w stanie.
Agnieszka Włodarczyk pokazała spuchnięte nogi
Agnieszka Włodarczyk jest już na ostatniej prostej na porodówkę. Ciężarna aktorka prawie skompletowała wyprawkę dla maluszka i jest w trakcie ostatnich przygotowań na jego przyjęcie. Wszystkim dzieli się na Instagramie ze swoimi fankami, które często pyta o radę. Niedawno żaliła się, że bardzo puchnie:
Internautki poradziły jej napar z pietruszki i z pokrzywy. Wygląda na to, że nie do końca pomogło, bo Włodarczyk po raz kolejny pożaliła się na tę dolegliwość.
W relacji Agnieszka najpierw wyznała, że nie jest już w stanie sama sobie zrobić pedicure, ponieważ ma za duży brzuch. Do tego cały czas nie może pozbyć się tego, że woda gromadzi się w jej organizmie i okropnie puchną jej nogi. Nagrała wideo prosto z łóżka, w którym wyznała, że nie jest w stanie nic zrobić i zamierza obejrzeć serial.
Pocieszeniem może być to, że poród zbliża się wielkimi krokami i dolegliwość po prostu zniknie.