Dziennikarka udzieliła wywiadu Plejadzie, w którym gorzko podsumowuje mijający rok:
Dyplomatycznie, powinnam powiedzieć, że wspaniały i cudowny. I taki był poniekąd. Natomiast nie był to najlepszy i najłatwiejszy rok w moim życiu. Nie skłamię, że jeżeli powiem, że był jednym z trudniejszych. Cieszę się, że się kończy.
Ma żal do mediów, że rozgrzebywały jej prywatność:
Boli mnie, że kończy się z takim wewnętrznym niesmakiem. Też takiego medialnego, niepotrzebnego zamieszania wokół mnie i mojej rodziny, które nie ma absolutnie nic zgodnego z prawdą. Strasznie zraniło wiele osób. Ci, którzy za tym stoją, nie mają absolutnie pojęcia, ile krzywdy nam wyrządzili. Z jednej strony mam nadzieję, że udało mi się wewnętrznie od tego wszystkiego odciąć i że idziemy do przodu. My przede wszystkim wiemy, jak jest.
Miejmy nadzieję, że nadchodzący Nowy Rok przyniesie Agnieszce Popielewicz tylko to, co najlepsze.