Stifler to znowu Stifler. Już znudził mu się nowy pseudonim. Internauci z przekąsem: "Świat skacze z radości"
Stifler to znowu Stifler. Już znudził mu się nowy pseudonim. Internauci z przekąsem: "Świat skacze z radości"
Wielki rebranding okazał się jedynie krótkim epizodem. Damian Zduńczyk ogłosił w mediach społecznościowych, że definitywnie uśmierca alter ego "Damian Star" i z pokorą wraca do swojego ikonicznego pseudonimu, pod którym poznała go cała Polska. Co stoi za tą zmianą?
Gdy w styczniu Damian Zduńczyk zapowiadał pożegnanie z przeszłością i narodziny nowej gwiazdy, internet pękał w szwach od komentarzy. Próba odcięcia się od łatki naczelnego imprezowicza z "Warsaw Shore" nie potrwała jednak długo. Po zaledwie kilku miesiącach celebryta opublikował wymowne wideo, w którym bez ogródek przyznał się do błędu i zapowiedział powrót do korzeni.
Stifler o Danielu Martyniuku i banowaniu wpisów na Instagramie:
Stifler wraca do dawnego pseudonimu i kończy przygodę jako Damian Star
Na opublikowanym filmiku celebryta wyjaśnił, że pod nowym pseudonimem nie czuł się sobą.
Stifler is back. Damian Star is dead. Wracam do pseudonimu Stifler. Jako Damian Star nie czułem się sobą. Próbowałem nawet zmienić nazwisko w urzędzie na Star. Na szczęście Bóg nade mną czuwał i dostałem reject. Bo tylko jako Stifler czuję, że żyję – mówił.
Przypomnijmy, że zmianę pseudonimu ogłosił w połowie stycznia 2026 r. Wówczas poinformował fanów, że rezygnuje z pseudonimu Stifler i od tej pory będzie funkcjonował jako Damian Star. Tłumaczył wtedy, że była to "bardzo dobrze przemyślana decyzja", której "domagała się jego dusza", a także zapewniał, że "pewna era dobiegła końca". Później podczas konferencji Fame MMA dodawał, że po prostu czuł potrzebę przemiany i nie chciał już być Stiflerem.
Powrót Stiflera wywołał poruszenie wśród jego obserwatorów
Pod nowym nagraniem szybko pojawiły się setki komentarzy. Co ciekawe, tym razem większość internautów przyjęła decyzję celebryty z entuzjazmem.
"Od zawsze było wiadome, że Damian Star się nie przyjmie, Stifler jest tylko jeden", "No i brawo, dla mnie i tak byłeś i będziesz cały czas Stiflerem", "No i super", "No dobra decyzja!", "Dostałeś olśnienia i dobrze, bo takiego każdy cię zna", "Umarł Gustaw, narodził się Konrad" – pisali fani.
Nie wszyscy jednak potraktowali sprawę całkiem serio. Pojawiły się również ironiczne i krytyczne wpisy.
"Wszyscy się cieszą, mam wrażenie, że to jednoczy Polaków", "Cały świat skacze z radości, takich wspaniałych wieści dawno nie słyszeliśmy", "To jest żywy przykład tego, że sława i pieniądze niszczą ludzi. Dzieci, nie bierzcie z niego przykładu", "Kasa się nie zgadzała, co?" – komentowali internauci.
Jestem absolwentką Zarządzania Kulturą i Mediami na Uniwersytecie Jagiellońskim. Karierę w dziennikarstwie rozpoczęłam w 2021 roku, od tamtej pory współpracując z serwisami muzycznymi oraz lifestyle’owymi. Dzięki temu mogę łączyć pasję do popkultury z życiem zawodowym. W wolnym czasie chodzę po górach i słucham Taylor Swift.