Ja się sama odchudzam. Mam ogromną samodyscyplinę, wymyśliłam sobie, że będę tak wyglądała. Dokładnie tak. Ja jestem taka, że ja muszę wyżyłować sobie coś na maksa. Wtedy czuję, że żyję. To jest super. Osiągasz coś, trzymasz to za mordę i mówisz: "Zobacz, jaka jestem mocarna, jak ja mogę."
A jak wy oceniacie jej figurę?