Nic więc dziwnego, że na imprezie z okazji 18. urodzin M jak Miłość, która odbyła się 23 listopada w Warszawie, Roznerski i Kalska pojawili się wspólnie. Trzeba przyznać, że choć w serialu wyglądają razem wspaniale, wrażenie na czerwonym dywanie jest jeszcze lepsze. Nie tylko pięknie razem wyglądają, ale również bez żadnych wątpliwości są bardzo szczęśliwi.
Adriana zaprezentowała się w czerwonej welurowej sukience o skromnym, choć efektownym fasonie. Kopertowy dekolt eksponował biust, wcięcie w talii podkreślało niemal idealną sylwetkę aktorki, a głęboki odcień kreacji świetnie zgrywał się z jej karnacją i kolorem włosów. Kalska nie zdecydowała się odsłonić nóg, a jej sukienka kończyła się w okolicach kolan, czego na salonach nie można nazwać ekstrawagancją. Postawienie na "bezpieczny", ale bardzo szykowny i kobiecy krój zdecydowanie wyszło jej na plus.
Do swojej kreacji dobrała czarne szpilki, a twarz musnęła zaledwie kosmetykami, mocniej podkreślając jedynie oko. U boku ubranego na ciemno Mikołaja błyszczała jak gwiazda starych filmów i taki styl niesamowicie jej pasuje.
Podoba wam się?