Zygmunt Chajzer ostro o zachowaniu rodziców dzieci komunijnych: "To jest jakiś absurd". Wyłożył, co mu nie odpowiada
Zygmunt Chajzer jest absolwentem Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. W wyuczonym zawodzie świetnie się odnalazł. Najpierw pracował w gazetach i radio, aż w końcu przeszedł do telewizji. Część widzów może go pamiętać z TVP, jednak to TVN przyniósł mu największą rozpoznawalność.
W ślady taty poszedł syn Zygmunta, Filip Chajzer, pracujący w śniadaniówce Dzień Dobry TVN. Zarówno młodszy, jak i starszy Chajzer co jakiś czas zabierają głos w publicznych sprawach.
Zygmunt Chajzer sceptycznie o imprezach komunijnych
68-letni weteran telewizji udzielił wywiadu dziennikowi Fakt, podczas którego poddał krytyce sposób organizowania dzisiejszych przyjęć komunijnych.
Dziś komunie to jest jakiś absurd. Szokujące jest to, jakie się daje prezenty i przyjęcia organizuje. Czasami to wygląda jak huczne wesele na kilkaset osób – zauważył.
W dawnych czasach komunie nie były organizowane z takim rozmachem.
Wtedy prezenty były skromne, ale i tak się wszyscy cieszyli. Ja dostałem piłkę, bo zawsze grałem i lubiłem sport – podzielił się wspomnieniem z lat młodości.
Zygmunt zwrócił uwagę na to, jak muszą się czuć dzieci, których rodzice nie są majętni.
Teraz dzieci, których rodziców nie stać na takie wystawne imprezy i drogie prezenty, czują się pokrzywdzone, zdołowane, czują się gorsze i to jest okropne – podsumował.
Trudno odmówić mu racji.