Gdy Kornelka przyszła na świat, prezenterka początkowo wyznawała zasadę, że chce chronić prywatność swojej córki, dlatego też uparcie nie pokazywała jej twarzy na Instagramie i Facebooku. Przełomowym momentem była sesja w magazynie Gala, gdzie na okładce cała trójka pokazała się w pełni okazałości. Od tamtej chwili Korelia jest główną bohaterką social mediów swojej mamy.
Jedno z najnowszych zdjęć Ani wywołało długą dyskusję między internautami. O co chodzi? Użytkownicy zorientowali się, że gwiazda zmieniła strategię i ponownie nie pokazuje twarzy córeczki.
Ania jest osoba publiczna i moze nie chce by kazde zdjecie jej dziecka byly kopiowane przez plotkarskie media. Nie wazne jaki jest powod, to sprawa Ani :) A na pewno nie wstydzi sie swojego dziecka, inaczej nie byloby tu ani jednego zdjecia! - napisała jedna z nich
Inna internautka nawiązała do wady wzroku, którą ma Kornelia:
Nie wszyscy ludzie musza mieć zdjęcia dzieci na co drugim zdjęciu. Zresztą która matka wstydzi się "wady wzroku"? Przecież to żaden wstyd. Córeczka jest dla niej najpiękniejsza i ilość zdjęć z twarzą małej nie dla wszystkich musi iść w parze z miłością. Śmiechu warte żeby oceniać ludzi przez pryzmat tego co dodają. Każde dziecko jest śliczne, a dla swoich rodziców zwłaszcza, wiec nie rozumiem oburzeń niektórych ludzi. Mam wrażenie, że to jedyna opcja żeby "doczepić się" ponieważ do niczego innego nie można - dodała inna.
Czyżby Anna postanowiła ochronić swoją pociechę przed medialnych światem?