Dziennikarka straciła przytomność, upadła i złamała rękę. Obrażenia poniosła też córka mężczyzny. Po Kalczyńską przyleciał helikopter medyczny.
Gwiazda na Facebooku ze szczegółami opisała pechową sytuację, którą zilustrowała zdjęciami:
Tak się dla mnie zakończyła majóweczka 2017. Mogło być gorzej. Gdybym nie miała kasku, suma prędkości moja i Pana, który we mnie wjechał nie tylko pozbawiła by mnie przytomności na kilka minut ale pewnie zdrowia. Wyobraźcie sobie, żona tego Pana zatrzymała się przy nim i wtedy wjechała w nią córka, łamiąc jej kolano, otwarcie. Także... świętujcie ostrożnie, Kochani.
Życzymy szybkiego powrotu do formy.