Choć wiadome jest, że nie każdy jest fanem piłki nożnej, mogłoby się wydawać, że przy okazji tak istotnych mistrzostw wszyscy mają na ich temat choć podstawową wiedzę. Okazuje się, że są wyjątki, do których zalicza się Hanna Lis. Dziennikarka nie tylko nie śledzi piłkarskich rozgrywek, ale też... nie wie, gdzie się one odbywają.
Chociaż po tej wpadce nastawienie Hanny Lis do EURO 2016 nie zmieniło się, dzisiaj trzyma kciuki za reprezentację Polski:
I pomyśleć, że jej ukochany, Tomasz Lis jest tak wiernym fanem piłki nożnej :) Dziennikarce powinna zdarzyć się taka wpadka? Szczególnie, że we Francji biało-czerwonym kibicował jej mąż?