Goście zgromadzeni na wydarzeniu gratulowali właścicielowi włoskiego domu mody (w 2012 roku został sprzedany katarskiemu miliarderowi), chętnie pozowali do zdjęć i zaszczyceni spotkaniem z Garavani opublikowali zdjęcia z internecie. W komentarzach na Instagramie wielu internautów z niedowierzaniem przyglądało się coraz mniej naturalnej twarzy Valentino, która wyglądał jak z wosku! Szczególnie pod fotką z transseksualną, niemiecką wokalistką Kim Petras (ma polskie pochodzenie) nie oszczędzili designera.
- Kim, przyznaj się, nie byłaś na gali tylko pozowałaś z figurą woskową Valentino!
- Nie mów, że to żywy Valentino! To niemożliwe!
- Mumia na salonach - pisali użytkownicy portalu społecznościowego.
Valentino albo przesadził z solarium, albo z samoopalaczem - jego skóra jest wręcz nienaturalnie pomarańczowa. Twarz wizjonera mody przypominała figurę woskową ze słynnego muzeum Madame Tussauds, gdzie można podziwiać woskowe podobizny największych osobistości ze świata show-biznesu.
Wygląda lepiej od Donatelli Versace?