Sandra Kubicka i Adam Zaorski oficjalnie ujawnili swój związek wiosną. Od tego czasu modelka nie kryje szczęścia i coraz chętniej pokazuje w mediach społecznościowych wspólne wyjazdy, randki i czułe chwile z ukochanym. Tym większym wyzwaniem okazała się dla niej niedawna rozłąka, gdy przedsiębiorca wyjechał za granicę w podróż służbową. Teraz rozłąka dobiegła końca. Gdy Adam wrócił do Polski, stęskniona celebrytka przygotowała mu wyjątkowe powitanie. Jak się jednak okazało, po romantycznych chwilach szybko wróciła codzienność.
WIDEOSandra Kubicka mówi wprost o trudach bycia mamą
Ukochany nie daje Sandrze Kubickiej odpocząć po powrocie
Sandra Kubicka nie kryła, że bardzo tęskniła za partnerem. Na lotnisku pojawiła się, by osobiście odebrać ukochanego. Mimo że wciąż przechodzi rekonwalescencję i ma na twarzy plastry po operacji, na nagraniach promieniała uśmiechem.
Na tym jednak nie poprzestała. W domu czekała na ukochanego prawdziwa niespodzianka. Modelka przygotowała balony i dekoracje, dzięki którym powrót przedsiębiorcy miał wyjątkową oprawę.
Sielanka nie trwała jednak długo. Chwilę później Sandra pokazała na Instagramie, że życie błyskawicznie wróciło do normy.
Życie wróciło do normy, do męczenia mnie tenisem i Barceloną na zmianę – zażartowała.
Tym razem nie chodziło jednak o wyciąganie Sandry na kort, gdyż jej luby, który w przeszłości intensywnie trenował ten sport, nakłonił ją do oglądania filmu o Novaku Djokoviciu.
Sandra Kubicka przeszła operację powiek
Rozłąka z ukochanym zbiegła się u Sandry Kubickiej z ważną decyzją dotyczącą wyglądu. Celebrytka poinformowała, że poddała się blefaroplastyce, czyli zabiegowi korekty powiek, który miał pomóc jej pozbyć się kompleksu związanego z nadmiarem skóry wokół oczu.
Chcę powiedzieć, dlaczego to robię. Nawet mój wujek się pytał, po co ja to robię. Spójrzcie na moje oczy. Ogólnie u mnie to jest genetyczne. Ja dziś spojrzałam na moją babcię i po prostu wiem, że mnie też to czeka. I pewnie mogłabym poczekać, ale zobaczcie to, co się dzieje, ten nadmiar skóry – tłumaczyła swoją decyzję.
– Nie czekam, bo jednak pracuję swoim wizerunkiem. Mam dużo sesji zdjęciowych i kampanii. Denerwuje mnie, że fotograf mówi: "Sandra, otwórz oczy bardziej", a ja mam je otwarte – dodała.
Po operacji Sandra regularnie pokazywała fanom kolejne etapy gojenia. Teraz wszystko wskazuje na to, że najtrudniejszy etap ma już za sobą.