Takie uczucie nie jest obce Annie Musze, która w przerwie między aktami w spektaklu postanowiła zrobić porządek w swojej torebce. Niestety z kiepskim skutkiem. Wysypaną zawartość udokumentowała zdjęciem na swoim InstaStory i musimy przyznać, że naprawdę pokaźną kolekcję wszystkiego udało jej się skompletować.
Masa pomadek, kremów, papierów, biletów, opakowań niezbyt wiadomego pochodzenia... tak. Kobiety znają ten widok doskonale. Wspaniale jest mieć przy sobie wszystko to, co niezbędne, koniecznie do przetrwania. Zwłaszcza teraz, kiedy sklepy w niedzielę są pozamykane... :)
Na szczęście na kolejnym zdjęciu widzimy, że aktorce udało się ujarzmić "torebkowego potwora" i wszystko wróciło do ładu i składu. Pytanie tylko – na jak długo.