W filmie wykorzystano fragmenty ostatniego, niepublikowanego wywiadu z George'em. Największe oburzenie wywołały jednak sceny przedstawiające ostatnie dni życia Grorge'a, które zrekonstruowano w oparciu o medialne publikacje.
Andrew Ridgeley, z którym George współtworzył duet WHAM!, skomentował materiał bardzo ostro:
Podobnego zdania byli fani zmarłej legendy, którzy pisali o skandalicznej decyzji Channel 5:
- To nie hołd, a makabra, wyemitowana zdecydowanie za wcześnie. Miejcie szacunek dla biednej rodziny
- Nie za wcześnie? On jeszcze nie miał pogrzebu
- Totalny brak szacunku
Przedstawiciele Ofcomu, brytyjskiego organu państwowego zajmującego się kontrolą i nadzorem rynku mediów i telekomunikacji, przyznali, że nie dotarły do nich żadne oficjalne skargi dotyczące programu. Rzecznik prasowy stacji zapewnił, że od czasu śmierci George'a minęło już trzy miesiące i "nie widzi niczego niestosowanego w przedstawieniu scen z ostatnich dni". Twierdzi też, że "film jest odpowiedzią na prośby widzów", a także "istnieje uzasadniony interes publiczny", aby pokazać okoliczności jego śmierci:
Zamieszanie wokół filmu zapewniło stacji dobre wyniki oglądalności. Zdecydowano się na... powtórną emisję, a jakby tego było mało, wideo zostało udostępnione na oficjalnej stronie stacji.