Program wygrali Ilona Krawczyńska w duecie z Robertem Rowińskim. W finale zmierzyli się z Jackiem Jelonkiem, którego przez kolejne odcinki prowadził Michael Danilczuk. Każda z par na finał przygotowała aż trzy występy. Tym razem to jedynie widzowie mieli decydujący głos. Jury w składzie: Michał Malitowski, Andrzej Piaseczny, Iwona Pavlovic i Andrzej Grabowski dawało jedynie punkty pro forma, a ich oceny nie miały wpływu na losy uczestników.
Tego nie widzieliście na antenie Tańca z Gwiazdami. Program nie był na żywo?
Finałowy odcinek programu zgromadził przed telewizorami rekordową liczbę fanów, a emocje dosłownie sięgały zenitu. Przed telewizorami widzowie zasiadają od pierwszej minuty, aby nie przegapić żadnej chwili. Wiadomo bowiem, że show nadawane jest w trybie "na żywo".
Okazuje się jednak, że nie do końca. Naszej reporterce, która od samego początku pojawia się na widowni programu udało się podpatrzeć, że nie wszystkie momenty, które pojawiły się na ekranach telewizorów, zgadzały się z tym, co aktualnie działo się w studiu programu.
Początek, na którym przedstawiane są wszystkie pary po kolei nagrany był nieco wcześniej. W czasie, gdy kolejni uczestnicy pojawiali się na ekranach telewizorów, okazało się, że zasiadali już oni przy stole, który był elementem pierwszego tańca, który zobaczyliśmy na wizji.
Produkcja zapewne chciała zaoszczędzić odrobinę czasu antenowego, dlatego mogła zdecydować się na taki krok. Udało wam się dostrzec przed telewizorami, że ten moment nie pojawił się w programie "na żywo"? W galerii zobaczycie fragmenty prosto ze studia.