Na płycie stadionu Narodowego w Warszawie faktycznie alkohol lał się strumieniami, jest nawet zdjęcie, na którym Robert Lewandowski spożywa trunek. Fotografia, jako symbol triumfu nad Irlandią, obiegła media w całym kraju. Zwycięstwo przypieczętowano także deszczem confetti. Zawiadomienie jest kuriozalne, bo lanie szampanem po wygranym meczu to już footballowa tradycja i nie ma nic wspólnego z promocją tego trunku, ani złamaniem ustawy zakazującej picia alkoholu w miejscu publicznym.
Komisarz Joanna Węgrzyniak z komendy rejonowej policji, dla onet.pl, potwierdziła doniesienia Prezesa PZPN. To dziennikarz jednej ze stacji radiowych złożył to pismo na wniosek którego policja musi wszcząć śledztwo przeciwko piłkarzowi.
Policja nie miała wyjścia i musiała przyjąć zawiadomienie od nadgorliwego dziennikarza. Tak stanowi polskie prawo. Dziennikarz raczej nie jest fan piłki nożnej i RL9.
Co ciekawe zdjęcie, które teraz jest obiektem całej afery Robert ustawił jako swoje zdjęcie w tle na swoim profilu, który obserwuje ponad 7 milionów użytkowników.
A chodzi dokładnie o to zdjęcie poniżej. Czekamy już tylko na memy!