W Stanach Zjednoczonych kampania prezydencka zmierza ku końcowi. Jednak na ostatnim etapie jest coraz bardziej zaciekła. Dawno żadna walka o prezydencki fotel, nie wzbudziła tam aż takich emocji. Okazuje się, że nawet 7-letniego Henry'ego Tadeusza zafascynowała walka pomiędzy Hilary Clinton a Donaldem Trumpem. Syn zaczął pytać aktora o co chodzi.
Jak się okazuje malec jest bardzo dociekliwy. Jego tata opowiedział zabawną anegdotę.
Swoją historyjką wywołał gromki śmiech publiczności. Farrel tą grą słów nawiązał do krytykowanej przez wszystkich wypowiedzi Trumpa o kobietach, która została upubliczniona w tym tygodniu w Washington Post.
Z wulgarnej wypowiedzi polityka postanowiła skorzystać organizacja PETA. Plakatem ze słodkim kociakiem i hasłem Grab a pussy zachęca do adopcji kotów ze schronisk. Mało, które dziecko w Polsce w wieku Henry'ego zainteresowałoby się polityką. W Stanach jednak dzieci wychowywane są w zupełnie inny sposób, rodzice bardzo dbają o wczesne uświadamianie swoich pociech.