Moja mama nigdy nie dorosła do roli matki. Nie potrafiła wziąć za nas odpowiedzialności, nie dawała nam poczucia bezpieczeństwa. Jestem DDA, dorosłym dzieckiem alkoholika. Każdy, kto to przeżył wie, o czym mówię. Nie chciałam, żeby przeszłość mnie zniszczyła i zdecydowałam się na terapię, na której zobaczyłam wszystko bardzo ostro i to mi pomogło. Nabrałam dystansu do siebie i mojego rodzeństwa, choć bardzo je kocham - wyznała córka dziennikarki
Jak na kogoś, kto miał tak trudny start w życiu, teraz Sylwia radzi sobie doskonale. Znacie kogoś, kto borykał się z podobnymi problemami?