Piosenkarka przyciągała jednak uwagę nie tylko przez swój głos, ale także przez stylizacje, w których błyszczała niczym diament. Pierwszą z nich był odważny garnitur, stworzony przez Violę Piekut. Sylwia ubrała się w cekinową, srebrną marynarkę, przewiązywaną w talii, z głębokim dekoltem. Dopasowała do niej spodnie z luźnymi nogawkami, a także kolorystycznie dobrane buty na obcasie.
Gwiazda zadbała o makijaż, tej nocy stawiając na mocne podkreślone oko i jedynie delikatnie muśnięte usta. Kropką nad i całej stylizacji była jednak fryzura. Artystka postawiła na pofalowane, nieco uniesione przy czubku głowy włosy, które nadawały całości drapieżnego charakteru.
Dalej było jednak tylko lepiej. Tego wieczoru, Grzeszczak zamieniła spodnie na sukienki zaprojektowane przez Patrycję Kujawę. Sięgnęła m.in. po ciemną kreację z mieniącymi się elementami, przedłużaną trenem, która była zwężana w pasie. Chociaż makijaż pozostał niezmienny, tym razem artystka postawiła na upięte włosy, decydując się na kitkę, co było dobrym wyborem.
Nie da się ukryć, że w każdej stylizacji, w której pojawiła się tej nocy, wyglądała pięknie.