Mam już plany na Sylwestra. Wyjeżdżam ze znajomymi na narty.
Okazuje się, że Karolina nawet w sylwestrową noc nie skusi się na nic alkoholowego, jednak powodem tym razem nie jest trzymanie diety, a prawdziwe sportowe zacięcie:
Toasty wznoszę bezalkoholowym szampanem, bo nie pije alkoholu. Zamierzam jeździć na nartach, bo po Sylwestrze stoki są bardzo puste, bo po śniadaniu od razu można iść na narty, najczęściej wszyscy leczą się po wcześniejszej imprezie i narciarze, którzy wcześniej wstają mają idealne pole do popisu.
To się nazywa silna wola i determinacja! Całość rozmowy w materiale wideo.