Miałam wrażenie, że on tonie przez te objawy, a ja tonę razem z nim - wyznała w poruszającym artykule
Opisując chorobę męża jako "terrorystę" ujawniła, że Williams był coraz bardziej sfrustrowany brakiem pamięci, coraz mniejszym zasobem słów i niemożnością zasypiania już miesiące przed śmiercią.
Nienawidził tego, że nie wciąż brakowało mu słów, których chciał użyć w rozmowie, nocami w ogóle nie sypiał, tak bardzo męczyła go bezsenność. Dwa miesiące wcześniej podczas kręcenia filmu "Noc w muzeum 3" miał kłopoty z zapamiętaniem jednej linijki tekstu. To, że tracił pamięć i możliwość kontrolowania ataków paniki go wykańczało. Miał też problemy z trawieniem, zanik zmysłu węchu i problemy z chodzeniem do łazienki
Chorobę Parkinsona zdiagnozowano u Robina Williamsa 28 maja, dwa miesiące zanim odebrał sobie życie, lecz objawy otępienia z ciałami Lewy'ego męczyły aktora już wcześniej, niestety nie udało się ich odpowiednio zdiagnozować. Abstrahując od braku diagnozy, aktor zdawał sobie sprawę, ze zaczyna się u niego choroba umysłowa i zdiagnozowanie Parkinosona go nie satysfakcjonowało.
Mieliśmy diagnozę, moje serce było wypełnione nadzieją, ale w jakiś sposób wiedziałam, że Robin tego nie kupował. Tracił rozum i o tym wiedział. Proszę sobie wyobrazić ból, który czuł kiedy cały rozpadał się na kawałki podczas ataków paniki. Testy zrobione po śmierci wykazały, że często cierpiał na halucynacje, ale nikomu o nich nie mówił
Kilka lat wcześniej Robin walczył z depresją i uzależnieniem od alkoholu, kilka miesięcy przed śmiercią odwiedził ośrodek odwykowy w Minnesocie, wówczas jego agent podał do wiadomości, ze aktor koncentruje się na pozostaniu w trzeźwości.
Straciłam nie tylko męża, straciłam mojego najlepszego przyjaciela - powiedziała żona komika w tym samym wywiadzie
Nie wierzyliśmy, kiedy ta tragedia się wydarzyła i tęsknimy za Robinem cały czas tak samo :( Oh captain, my Captain!