Szczególnie mocno skrytykował ich występ kompozytor utworu, Zbigniew Preisner. Na swoim Facebooku nie krył wściekłości:
Internauci poparli oburzonego kompozytora:
- komuś chyba równo siadło na głowę nie znając kontekstu powstania tekstu, ani słów tego utworu...Może następnym razem od razu niech wykorzystają Pańskie "Requiem for my friend" (oczywiście bez Pana zgody), bo tak komuś się ubzdura.Bezczelność i durna promocja tandety nie zna granic - mam nadzieję, ze da im Pan pstryczka w nos.
- Skandal. Totalny brak szacunku i wyczucia.
- Masakra ! Jakże tak można! to już nie ludzkie. Brak szacunku!
- Hołota Panie Zbigniewie... nawet nie przeproszą...
Myślicie, że tancerze powinni przeprosić?