Okazało się, że gwiazda wpadła w histerię, a później w szał. Próbowała wyrwać sobie kroplówkę, nie reagowała na polecenia lekarza, zrobiła się nieobliczalna - stanowiła zagrożenie przede wszystkim dla samej siebie. Personel podjął decyzję o odstawieniu gwiazdy do placówki zamkniętej, w której sztab specjalistów próbuje poradzić sobie z jej załamaniem nerwowym, wynikającym prawdopodobnie z borderline'a, na którego wokalistka leczyła się już w przeszłości. Mówi się też, że powodem jej stanu jest Justin Bieber i jego ślub z Hailey Baldwin. Zachowanie matki Seleny tylko to potwierdza.
Bieber był podobno przerażony tym, co dzieje się z jego byłą dziewczyną. Jak donoszą zagraniczne media, skontaktował się z matką Gomez, Mandy Teefey, prosząc ją o pozwolenie na zobaczenie się z córką:
Wygląda na to, że Bieber próbował ulżyć swojemu sumieniu. Dobrze, że Mandy stoi na posterunku.