Marina Łuczenko, która niedawno została mamą, również zasłynęła w polskim show-biznesie ze swojej muzyki. Prasa często porównuje je do siebie i sugeruje, że tak naprawdę wcale się nie przyjaźnią, bo są konkurencją. Jaka jest prawda? Sara wyraziła się bardzo dosadnie:
Na szczęście każda z nas zrobiła inną płytę. Mamy inny gust muzyczny i nawet to słychać, po tym co wydałyśmy. Ale jak najbardziej się wspieramy i sobie kibicujemy. Marina słyszała moje piosenki już wcześniej, także nie było sytuacji, że usłyszała te kawałki dopiero jak wyszła płyta. Tak samo jak mi się podoba jej płyta, tak jej podoba się moja. Wiem, że jedna z polskich piosenek na mojej płycie jest jej ulubioną - wyjawiła w rozmowie z Wirtualną Polską
Dobrze, że ich przyjaźń nie została naruszona przez coś tak trywialnego jak kariera. Jak myślicie, przyjdzie czas na wspólną piosenkę?