Tymczasem mecz Polaków znów oglądał Russell Crowe. Gwiazdor przyznał niedawno, że jego miłość do naszego kraju wiąże się z historią sprzed lat. Wtedy to Crowe w kryzysowej sytuacji skorzystał z pomocy naszych rodaków, a oni uratowali mu życie. Dzisiejsze spotkanie spowodowało, że serce aktora było przez chwilę rozdarte. Russell napisał, że w Portugalii ma wielu przyjaciół, ale i tak będzie kibicował Polsce. Jak powiedział, tak też zrobił. Nie omieszkał skomentować gola Roberta Lewandowskiego.
Dzięki wsparciu Russella powinniśmy wygrać to spotkanie. Też tak uważacie?