Rozgrzany słońcem Malicki w miłosnym uścisku z młodszą żoną. 67-latek zabawia się jak grecki bóg
Waldemar Malicki, dziś 67‑letni artysta z niegasnącą energią, pokazuje, że miłość potrafi odmłodzić bardziej niż niejedna kuracja. U jego boku jest młodsza o dwie dekady Małgorzata Krzyżanowicz, z którą dyngusa spędził na plaży. Tylko popatrzcie na tę fotkę!
Waldemar Malicki to polski pianista, satyryk, wirtuoz fortepianu, znany m.in. z projektu "Filharmonia Dowcipu", programu "Laskowik & Malicki" oraz licznych koncertów łączących muzykę klasyczną z humorem. Urodził się w 1958 roku w Lublinie, ma na koncie ponad 40 płyt, nagrody Fryderyków, wieloletnią karierę sceniczną i... młodszą o 20 lat żonę.
Zenek Martyniuk o emeryturze. "Żeby na starość mieć za co papieroski kupić"
Wyrozbierany Waldemar Malicki pozuje z młodszą żoną
Od kilkunastu lat Malicki jest w związku z Małgorzatą Krzyżanowicz — wiolonczelistką, z którą tworzy zarówno duet sceniczny, jak i małżeństwo. Dzieli ich około 20 lat różnicy wieku, ale — jak podkreślają — nie ma to żadnego znaczenia dla ich relacji.
Teraz, zakochane gołąbeczki wrzuciły na Facebooka wspólne zdjęcie z rajskiej plaży. Uśmiechnięci, opaleni i wyrozbierani do granic przyzwoitości pozują w turkusowej wodzie. "Mokrego dyngusa" — pisali.
ZOBACZ TAKŻE: "Rolnik szuka żony". Spływają komentarze po odcinku zerowym. Uczestniczka już się naraziła: "Szuka ROZGŁOSU"
Internauci od razu zasypali ich komentarzami, głównie tymi ciepłymi.
"Gratuluję takiej miłości, bo miłość nie zna wieku i niech ludzie mówią... W d... z nimi, ja wierzę w waszą relację, bo wiem, że zakochać się i kochać można każdego i to jest ludzkie i piękne! Trzymam kciuki z całego serca! A niech gadają...." — pisała jedna z internautek.
Inni wtórowali jej w podobnym tonie: "Wyglądacie, Waldku, oboje... uroczo...", "Super wyglądacie razem we dwoje".
Tak poznali się Waldemar Malicki i Małgorzata Krzyżanowicz
Choć dziś Waldemar Malicki i Małgorzata Krzyżanowicz są nierozłączni, na początku to właśnie różnica wieku sprawiła, że Malicki… uciekał. Ona jednak nie zamierzała odpuszczać.
Oczko było od Waldemara, ale pierwsze słowo należało do mnie, bo Waldemar jest nieśmiały z natury. To ja musiałam zdobyć jego serce. [...] Napisałam takiego wyszukanego SMS-a, którego tworzyłam przez 48 godzin. Zaczęliśmy bardzo kulturalnie korespondować ze sobą — wspominała Małgorzata Krzyżanowicz w rozmowie z "Dzień Dobry TVN".
Dziś żartują z tamtych początków. Małgorzata mówi, że przy niej "Malicki odmłodniał", a on z kolei przyznaje, że młodsza żona wniosła do jego życia świeżość i nowoczesność — choć, jak podkreśla, w kontrolowanych dawkach.
Ja rzeczywiście pochodzę z czasów nieco wcześniejszych i nie wszystkie nowoczesności mi się podobają. Te, które powodują, że traci się rzeczy tak naturalne i trwałe, które uważam, że są bardziej wartościowe od tych powierzchownych i błahych — tłumaczył.