...ale czy na pewno? Robert owszem, zajadał się chipsami, ale pochodziły one ze specjalnej serii przygotowanej przez Lewandowską dla jej marki Foods by Ann. To oznacza - ni mniej ni więcej - że Lewandowski pozwolił sobie na zdrową przekąskę, po której nie będzie musiał pokutować na siłowni. Zdecydowanie się na zdrowy zamiennik szkodliwego, napakowanego sztucznymi kaloriami jedzenia bez wątpienia było doskonałą decyzją.
Lewandowska przy okazji pochwaliła również strój swojego ukochanego. Na jednym z filmików zwraca się do fanów w żartobliwych słowach:
Nie da się ukryć, że Lewandowski w białej stylizacji wygląda obłędnie. Z drugiej strony - z taką twarzą i takim ciałem trudno nie wyglądać obłędnie. ;)