Robert Lewandowski w rozmowie z Przeglądem Sportowym wyznał, że nie pocieszał Kuby Błaszczykowskiego:
Przegraliśmy jako drużyna, a nie dlatego, że ktoś nie strzelił karnego. Kuby nie trzeba było pocieszać. Teraz przed nami kolejne wyzwania, na następnych turniejach spróbujemy pokazać i osiągnąć więcej
Kapitan naszej drużyny wyraził zadowolenie z gry swoich kolegów:
Jestem dumny z chłopaków, nie mamy sobie wiele do zarzucenia
My też nie mamy! Byliście wspaniali :)