Nie tylko dla niej odejście 46-latka było szokiem. Ciężkie chwile przeżywają jego koledzy z redakcji magazynu Wielki Błękit i przyjaciel nurka Cezary Abramowski. Trener zdradził, że dla Jerzego najważniejsza była rodzina. Był nawet w stanie zrezygnować dla niej ze swoich pasji.
Był wspaniałym człowiekiem, świetnym nurkiem. Kiedy schodziłem z nim pod wodę, wiedziałem, że ma sto procent pewności, że mnie nie zostawi. Kiedy związał się z Martyną i został ojcem, nie chciał już ryzykować. Miał dla kogo żyć. Był bardzo rodzinny - powiedział w wywiadzie dla "Twojego Imperium"
Raz jeszcze składamy najbliższym najszczersze kondolencje.