Syn nieżyjącego piosenkarza został w czwartek rano przewieziony do szpitala w Los Angeles. Z informacji jakie trafiły do lokalnej prasy wynika, że Prince stracił równowagę podczas jazdy i zaliczył bardzo silny upadek. Całe szczęście nastolatkowi nic wielkiego się nie stało. Skoczyło się na siniakach i lekkich stłuczeniach. Po przeprowadzeniu przez lekarzy ogólnych badań, Jackson został wypuszczony do domu.
Najstarszy syn zmarłego Michaela Jacksona pochwalił się na Instagramie zdjęciem z ambulansu, którym jechał do szpitalu. Patrząc na opis, który umieścił pod opublikowaną fotografią, poszkodowany również był zaskoczony tym, co się wydarzyło:
Może następnym razem będzie jechać bezpieczniej…