Wczoraj wieczorem cały świat obiegła smutna wiadomość. Joan Rivers zmarła. Ikona telewizji, mistrzyni ciętych ripost i modowa wyrocznia odeszła po tygodniowej walce z powikłaniami jakie wystąpiły podczas operacji krtani. Wiadomość o śmierci wstrzymała oddech wśród plejady gwiazd i przyjaciół Joan. "Jak to ona?" - pytali z niedowierzaniem. Spośród serii wpisów pełnych hołdów i wspomnień, na sporo szczerych słów zdecydowała się Kelly Osbourne, która razem z Joan występowała w "Fashion Police".
Jestem kompletnie załamana po stracie mojej ukochanej Joan. Nie była tylko moim szefem, była i zawsze będzie moim nauczycielem, terapeutą, najbliższym przyjacielem, inspiracją i jedyną babcią jaką kiedykolwiek poznałam. Była dla mnie jak rodzina, nigdy jej tego nie zapomnę.
Na razie nie znane są szczegóły pogrzebu Joan. Jedno jest natomiast pewne - uczestniczyć w nim będzie cała elita Hollywood.