Na szczęście cała historia, o której dowiadujemy się z Rewii, zakończyła się happy endem. Pogryziona suczka Mila po zabiegu u weterynarza i kilku dniach spędzonych w kołnierzu ochronnym, doszła do siebie.
Z informacji tygodnika dowiadujemy się, że całe wydarzenie mocno przeżył syn Małgorzaty.
Suczka Kożuchowskiej została znaleziona kilka lat temu w lesie przez jej męża, Bartka Wróblewskiego. Dziennikarz uchronił pozostawione na pastwę losu zwierzę. Przyprowadził je do domu w dniu 40. urodzin aktorki.